Inne · 2 min czytania
Idę
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Idę. Mijam mężczyznę stojącego ze swoją kochanką, którą dawno utopił w butelce wina, potem kobietę spóźnioną do czarodziejskiej krainy krwiożerczych rekinów w garniturach. Wkraczam w ciemną uliczkę. Gasną latarnie oznajmiając już na dobre rozpoczęty dzień. Taplam się w błocie. Pod stopami glina, sztuczna zieleń i woda. Buty mlaskają rytmicznie. Żywego ducha brak. Pierwotna ścieżka, nieskalana jeszcze jako tako cywilizacją. Wstąpiłam na betonową powierzchnię zapełnioną przez mechaniczne żołnierzyki. Nakręcane złudzeniem sukcesu, bezmyślne, wreszcie natrafią na…