Inne · 2 min czytania
Idę poprzez życie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Idę poprzez życie, Choć nie zawsze prostą drogą, Choć nie zawsze tym samym sposobem Choć czasem muszę wejść wyżej, To idę – Nie zatrzymałem się w miejscu, Chodzę z głową uniesioną pod front. Nieraz stoję w strugach deszczu Lecz jednak staram się nie zapominać parasola. Wiem... – Kijek z materiału wraz z drucianymi elementami Zniszczy się I zrobią się wielkie dziury, Które pozostaną, Wnikną w głąb. Zbyt szybko. Zbyt wcześnie. Wtedy nie będzie żadnej ochrony. Zero dozorcy, Bez stróża, Groble przejrzyste wpadną na mnie Jak cwał rozwścieczonych koni. Wtedy to bez jakiejkolwiek osłony Będę starał się załatać te wszystkie puste miejsca. Być może przystanę Zatrzymam się na chwilę na nutę poezji By spojrzeć wstecz I ruszyć znów By odsapnąć Od spalin codzienności, By być człowiekiem I resztę człowieczeństwa zachować, Jeżeli jeszcze będę jego szczęśliwym…