Przyjaźń · 3 min czytania
Idealna przyjaźń
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Joasia, studentka prawa postanowiła wyjść na spacer ze swoim ukochanym pieskiem – Plamcią. Nazwała go tak od białej plamki na główce. Był to kundelek jedyny w swoim rodzaju. Dziewczyna dostała go na swoje 15 urodziny i od razu obdarzyła odwzajemnioną miłością. Mimo że Joasia była bardzo zapracowana zawsze znalazła czas na codzienne pieszczoty. Nie wyobrażała sobie życia bez tej małej istotki, która zawsze potrafiła ją pocieszyć merdając króciutkim ogonkiem lub liżąc po ręce mokrym języczkiem. Mimo późnej pory na dworze nadal było ciepło. Dziewczyna zarzuciła na ramiona sweterek, wzięła do ręki smycz i zawołała pieska. Od razu koło jej nóg radośnie szczekając i podskakując znalazła się Plamcia. Posłusznie dała założyć sobie obroże i razem ze swoją panią wyszła na wieczorną przechadzkę. Chodziły tak sobie bardzo długo. Nigdy się ze sobą nie nudziły. Łączyła je idealna przyjaźń. Już miały wracać gdy za krzaków wyszły dwa ogromne rodwailery. Groźnie warcząc i pokazując białe zęby zbliżały się do Joasi. Dzieliło je od niej zaledwie kilka kroków. Wtem przybiegła malutka w porównaniu z tymi potworami Plamcia. Szczekała głośno pragnąc je wystraszyć... Czarne bestie coraz bardziej zbliżały się do psiunka. Ten jeszcze próbował je odstraszyć lecz…