Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 3 min czytania

IDEALNIE

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

IDEALNIE

Co roku moja mama każe nam pisać list do św. Mikołaja. Może to się wydawać głupie lub nawet dziecinne, gdyż ja i moje rodzeństwo już ładnych kilka lat jesteśmy świadomi nie istnienia cudownego Pana z brodą. Moja mama jednak ma pecha do wręczania nietrafionych prezentów, więc choć raz w roku chce z tym prezentem trafić. Ona oczywiście też sporządza swój list. Właśnie to czyni święta Bożego Narodzenia wyjątkowymi dla mnie. Nie wierzę w Boga ani w cudowne narodziny zbawiciela z dziewicy. W co jak w co, ale w to na pewno nie! Przy pisaniu listu do św. Mamo-mikołaja zawsze zastanawiam się nad swoimi marzeniami i tuż obok grzecznej prośby o nową książkę, piszę drugi list, tym razem nie wiem do kogo. Piszę o swoich marzeniach. Z biegiem lat nauczyłam się, że ciężką pracą i silną postawą można je spełnić, jestem najlepszym przykładem, że "chcieć to móc". Pomimo, iż zdobycie np. dobrej pracy to cel do osiągnięcia, to są sprawy poza zasięgiem naszych możliwości, ściślej mówiąc, chodzi o sprawy, na które wpływu nie mamy. Dlatego też, w moim drugim liście marzę o spotkaniu miłości swojego życia:

"Czasami wyobrażam sobie mój ideał... Już wiem, że to będzie brunet, z orzechowymi oczami. Koniecznie z orzechowymi! Muszą się lekko barwić na zielono, gdy będzie smutny lub bardzo szczęśliwy - tak jak

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%