Duchy · 2 min czytania
II. Odeszła legenda.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Odeszła legenda.
W uroczystościach pogrzebowych w TV ujrzałem Danę, to wskrzesiło dawne wspomnienia i rozbudziło refleksje, już nic nie przyniesie mi czas, choć mamy rządu zmianę, może i dobrze myślę, ale zaniedbywałem swoje koneksje, w imię wyższych celów materialną prosperitę zarzuciłem, jako ślepy idealista toczyłem boje o polityczne przemiany nie bacząc skąd chleb jem, swe życie rodzinne niszczyłem, chociaż końców nie widać, je z sobą wiążę kraju kochany, cóż dała ci ta „S” ci co się ustawili ze mnie na głos kpią, oni z rozgardiaszu korzystali, ja starałem się go naprawić, dzięki temu na lichtarzu rządu polityczni skoczkowie lśnią, chaos pozostał, i Wernyhora nie może nas z tego wybawić, by byt poprawić…