Psychologia · 3 min czytania
Indywidualiści kroczą na krawędzi kanionu
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jesteśmy zaprogramowani, by nie popełniać błędów. My, znaczy większy procent populacji ludzkiej. Przedstawiciele tej szerokiej grupy osób są przerażeni za każdym razem, gdy coś im idzie nie tak, jak zaplanowali. Zawsze i wszędzie chcą wyjść idealnie. Tak panicznie boją się porażki, że przerażeni perspektywą upadku postanawiają kroczyć wydeptanym kanionem, przez który wraz z nimi przetacza się lawina innych osób panicznie dążących do perfekcji. Ale niektórzy nie potrafią tak żyć. Wskakują na otaczające ich z każdej strony kamienie budujące kanion i wspinają się po nich, chcąc koniecznie się wyrwać z wszechogarniającej, otumaniającej umysły prozy życia. Nie chcą być zaprogramowanymi robotami, które przy każdym potknięciu nie boją się tego, czy zdołają się podnieść, tylko tego, ile osób je wyśmieje. Sprzeciwiają się otaczającej ich ze wszystkich stron monotonni i kalecząc sobie ręce i boleśnie wyginając stopy pną się zawzięcie do góry. Łamią tradycję. Stają na krawędzi kanionu i doznają niesamowicie intensywnego uczucia, którego nie mieli okazji doświadczyć w dole. Euforia, czysta radość i szalenie przyjemna satysfakcja rozsadza ich od środka. Na ich twarze padają ciepłe promienie słońca. Mogą się nimi delektować i wiedzieć, że te promienie są dla nich. Nie muszą się godzić, że ktoś ich zaraz potrąci łakociem w histerycznym biegu do doskonałości i pozbawi…