Fantasy · 5 min czytania
Ines rozdział 3
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
„Przemiana”
Paliły mnie wnętrzności. Płonęłam. Nie kontrolowałam swoich odruchów. Straszliwie krzyczałam. Ból palił moją szyje i promieniował na całe ciało. Ciężko dysząc i sapiąc próbowałam zamknąć oczy. W umyśle wirował mi cały świat. Moje życie umykało z każdą sekundą. Wiedziałam ,że w końcu umrę. Nie poczułam ,że już jest następny dzień. Leżałam sparaliżowana na trawie w wilgotnym lesie. Próbowałam się poruszać. Nic z tego. Wciąż płonęłam. Żar we mnie nadal szalał. Rozdzierał moje wszystkie narządy. Minęła kolejna noc. Nie czułam... nie miałam poczucia ,że już 2 dzień leże w tym przeklętym lesie. W środku nocy w pełni księżyca poczułam ,że wreszcie mogę poruszyć palcami. Powoli zaczęłam ruszać rękami, nogami i mogłam w końcu wstać. Moje oczy widziały teraz wszystko zupełnie inaczej. Wszystko było takie ostre tak wyraźne. Moje uszy słyszały choćby najcichszy szelest liścia . Mój węch ...Poczułam wspaniałą woń. Obróciłam się w zaskakująco szybkim tempie. Tam był człowiek. Podkradłam się do niego bezszelestnie. Moje ruchy były takie szybkie i bezdźwięczne. Jednym susem wskoczyłam zwinnie na drzewo i z niego obserwowałam moją zdobycz. Tak on był mój. Taki wspaniały zapach. Tak cudowny . Przygotowałam się do skoku. Moja ofiara była tuż pode mną . Wybijałam się już do góry gdy ku mnie skoczył Michael. Zepchnął mnie z dala od człowieczka. Warknęłam na niego. -Co ty wyrabiasz?-wrzasnął -Jak ty ?? Mnie zepchnąłeś? Jak skoczyłeś? -A jak ty się tam znalazłaś? -Bo ja...Zaraz- zaczęłam sobie wszystko przypominać. Ten wampir jego zęby...moja szyja...-O Boże...-wybuchnęłam płaczem- Ja ja jestem wampirem -Owszem jesteś podobnie jak ja i cała moja rodzina. Musimy się tobą zająć, bo -widzisz wy...nowo narodzeni -nowo...narodzeni? -Tak...Musisz to zrozumieć nauczyć się żyć... -Jak mnie tu znalazłeś -Ja ...umiem no jakby to powiedzieć. Lokalizować osoby , z którymi coś mnie -łączy -A ze mną coś Cie łączy- zapytałam -No wiesz...Kiedy Cię zobaczyłem to znaczy kiedy zapukałem do twoich drzwi twój zapach,ach...zostawmy już to -Nie...mów dalej- rzeczywiście…