Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Biografia · 3 min czytania

INNA

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Oplata mnie, uciska, krępuje ruchy, czasami całkowicie nade mną panuje, nie pozwalając na jakiekolwiek działanie. Niekiedy jednak są dni, gdy uścisk się lekko zwalnia, luzuje, daje możliwość głębokiego oddechu... Może odeszło? Może nie wróci? Robię krok do przodu, potem drugi, ośmielona i zachęcona swobodą wyrywam się przed siebie i gdy zaczynam w nieśmiały sposób wierzyć, że odeszło... z impetem odbijam się od muru.

Dotykam go, badam w górę i w dół, niedbale i w bezładzie szukam w nim jakiś luk, choćby maleńkich otworów dających jedynie cień nadziei na stworzenie drogi ucieczki. Mur jest szczelny... szyderczo doskonały... bezwzględnie zimny. Wiem, że moja szamotanina skończy się tak jak zwykle - rezygnacją, zamarciem w bezruchu.

Kolejny raz dałam się nabrać, kolejny raz czuję jak zimne ściany zbliżają się do mnie, zacieśniają swój perfekcyjny uścisk.Nie reaguje paniką, ich chłód mnie wycisza, już nie płaczę - tak dobrze znam ten mechanizm - łzy nic nie zmieniają w jego działaniu. Znów czuję ucisk, niekiedy palący ból. Jego natężenie jest różne - czasem jest to szybkie ukłucie, czasem długotrwały proces pozbawiający energii. Zawsze jednak zostawi mi jej na tyle, żebym była jeszcze w…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%