Muzyka · 2 min czytania
instrumentalność
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
pod portykiem z płaskorzeźbami żył zastygniętych i giętkich spotkałam muzyka urody klasycznej
wyciągał wstydliwie rąbek kapelusza
podeszłam cicho na palcach gdy on jeszcze pod nosem nucił wabił spokój wszechświata do siebie i ciasnej uliczki
wychyliłam szyję za kołnierz w barwach słonecznej niedzieli a on grał smęcąc niewymownie do pobladłej wiolączeli
Część 22 / 2
przyciągnięta zjawiskiem z błyskiem w oku kokietki zakręciłam się wokół libretta w kole przez ruch podwiniętej sukienki
i zaszumiały ulice gołębim trzepotem skrzydeł a mury skrzypiały tak słodko jak mozartowskie skrzypce
w giętkich palcach były gałęzie zza okiennego…