Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Melodramat · 4 min czytania

"Intimissimi" rozdział VI

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

VI

Diagnoza jest prosta.M musi wypłynąć.Brak mu szerszego obycia w świecie,właściwie dopiero teraz zaczęłam się nad tym zastanawiać. Rzadko go widuję,ale moje słowa mają wartość większą niż kogokolwiek innego. Ktoś taki jak on może budzić zainteresowanie-domorosły wirtuoz improwizacji , tak bezkompromisowo sentymentalny,miłośnik włoskiej kawy. Zniknęłam tak nagle,bez pożegnania.Myślałam,że o mnie zapomni. A on szukał,wysiadywał godzinami prze operą,czekał,w jego sylwetce było coś z pantery przyczajonej do skoku. Teraz siedzę w kawiarni,widzę go przez okno,chcę tam pobiec,ale jednocześnie coś mnie przykuwa do tego miękkiego krzesła. Dotykam ręką białego obrusu,który właśnie poplamiłam herbatą{oj,jak zwykle jesteś niezdarna,Mileno!} i zastanawiam się w jakim punkcie życia się znalazłam.Wnioski nie są budujące.Pragmatyka mojego obecnego życia zabija mnie.Piękno jest –wiem to,kiedy przechodzę po ulicy, tak jak dawniej przyciągam spojrzenia,tęskne i powłóczyste.Temu Pięknu brakuje jednak transcendentnego zakotwiczenia.I czuję, nic nie poradzę,że zaczynam się na to zgadzać.Zresztą... Zobaczył mnie.M zobaczył mnie.Cofa się o krok,odmierza wzrokiem ,nie wierzy swemu szczęściu,myśli,że jestem li tylko mirażem wysnutym z jego rozgorączkowanego mózgu. Idzie tu... On chyba za bardzo się gryzie myślami-nawet z tej odległości mogę dostrzec tę bruzdę między oczami,która nadaje jego twarzy nieczysty wymiar,hieratyczny niepokój. To coś jak znak thau.Opieczętowanie.Anioł przechodził przez jego dom... To ja nim jestem,niewdzięczna.To ja jestem tym aniołem o białej twarzy,którego on widuje tak rzadko,dla którego piętrzą się stosy wierszy,tych najpiękniejszych,dla którego ze…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%