Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 4 min czytania

"Intimissimi" rozdział X

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

XI

Było już ciemno,gdy Milena opuściła kawiarnię.Uderzyło w nią ciepłe wieczorne powietrze wiosenne.Gdzieś w dole zapalały się pierwsze światła Miasta...Milena poczuła się nagle jak Chrystus spoglądający z rozległego wzgórza na Jerozolimę.Była niesamowicie odmieniona,pijana jakąś nową siłą...Krew przypominająca gęste ciężkie i pachnące grzane wino krążyła w jej ciele.Gdyby mogła ujrzeć samą siebie teraz!Z taką piękną pogardą dla Miasta patrzyła w dół,tak urocza w swojej ciszy i zamyśleniu,otoczona siwym dymem! GJeśli M mógłby ją teraz zobaczyć , zrozumiałby , że Milena to Marina , że Marina ma tysiące twarzy.Biel tego oblicza i czerń włosów nadawały dziewczynie coś demonicznego i łagodnego zarazem .Stanęła na palcach,przez co wydawała się wyższa,pod rozchylonym stanikiem biło przywrócone Sztuce serce... „To M.To spotkanie tak świeże i dzikie,wszystko we mnie śpiewa pamiętam już tylko to co dobre i piękne to miasto boję się go nienawidzę go kocham je jestem silna rozbiję mury pokonam wrogów,a potem...” Oddychała spazmatycznie.Czas płynął,a Milena musiała złapać ostatni tramwaj. Wszystko się zmieniło,teraz czuła swą wewnętrzną muzykę,szła jej rytmem,cała wyprostowana,strzelając wokoło figlarnym wzrokiem i wczuwając się w nurt melodii. Kawowy wir rumby,instrumenty przekrzykujące się wzajemnie,a przecież jest w tym Piękno i harmonia .”M nazywał takie stany polifonią serca...” – pomyślała Milena z uśmiechem,mrużąc oczy.

M wyszedł z kawiarni pół godziny przed Mileną.Dopił herbatę,ucałował tę dziewczynę,która napawała go radością,ciszą,lękiem i gwarem.Stanął w tym miejscu,na moście, gdzie za pół godziny Milena przeżyje swoją iluminację.Obrazy w jego mózgu tłoczyły się,ostatnie promienie słońca opalizowały na jego twarz,pokrytą coraz…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%