Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 4 min czytania

Inwestycja

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Stefek miał nie lada dylemat. Pobrzękujący w kieszeni grosik kusił, by wydać go zgodnie z odwiecznym zwyczajem. Specjalista, który miał się nim zająć niewiele przejmując się sytuacją Stefana od razu zaproponował wniesienie dodatkowej opłaty, która podniosłaby jakość usługi. Miało się to odbyć szybko, pewnie i bez bólu. Stefek jednak nie był do końca przekonany. Niby była to kwota symboliczna, jednak uważał, że bardziej przydałaby się jego dzieciom. Mogły czuć się trochę nieprzyjemnie gdyby okazało się, że ich kochany rodziciel (spłodziciel?) bardziej niż ich przyszłość cenił sobie krótkotrwały luksus. Ponadto jeśli fachowiec nie wykona swojej "dodatkowej usługi" to Stefkowi to i tak będzie zwisało i powiewało. Jeśli zaś się powiedzie to Stefek w ogóle będzie zwisał i powiewał. Z drugiej strony, dzieci Stefana raczej do rozważnych nie należały. Prawdopodobnie zamiast na jadło i podatki kwota ta pójdzie na napitki i kiecki. Specjalista zaś wyglądał na abstynenta i raczej nie stroił się w kiecki. Czerwone kaptury zaś w jego fachu to raczej chęć zachowania incognito. Nakrycie głowy fachowca było już mocno powycierane i spłowiałe, więc chyba jednak grosik pójdzie na szczytny cel. Chyba za taki można uznać cele reprezentacyjne Wielkiego Imperium na Zachodzie, Które Już Raz Pokonało Cesarza. Kapitan podjazdu WInZKJRPC z lekka zniecierpliwił się przedłużającym się czekaniem. Słonko już chyliło się ku zachodowi, a skazaniec jakby nie umiał się zdecydować. -Człowieku, czy tak ciężko rozstać ci się z jednym, cholernym katowskim grosikiem? -Proszę go nie poganiać! - sprzeciwił się pełniący funkcję kata kucharz - Taki grosz musi być z woli nieprzymuszonej wrzucony, bo inaczej trza go będzie wdowie oddać.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%