Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Kryminał · 8 min czytania

Ironiczna nietrwałość

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

IRONICZNA NIETRWAŁOŚĆ {i}sensacja w 164 punktach{/i}

0. motto: "Nie jednemu psu kiełbasa"

1. Miejsce: gdzieś w Polsce. 2. Czas: przeszły. 3. Osoby: - Martinez - Martinez - Lonia - Indus - Murzyn 4. Przyczyna: sprzężenie wielu losowych czynników. 5. Skutek: tragedia.

6. POCZĄTEK PROLOGU 7. Słońce. 8. Ptaki ćwierkały. 9. Wicher wiał. 10. Wicher wył. 10. On Spał. 11. Budzik. 12. On zbudził się. 13. Przeciągnął. 14. Wstał. 15. Zstał. 16. Wstał ponownie. 17. Poszedł do łazienki. 18. Siusiu. 19. Kupa. 20. Podtarł się. 21. Umył ręce 22. i zęby. 23. Do kuchni poszedł. 24. Zjadł: a) bułkę z masłem b) parówkę c) pączka 25. Wypił: a) setkę b) kawę c) znów setkę (drugą) 26. Do pokoju powrócił. 27. Ubrał: a) majtki b) kalesony c) skarpety d) spodnie e) koszulę f) sweterek (czarny w czerwone paski) g) palto 28. Uczesał się. 29. Włożył kapelusz. 30. Wyszedł. 31. Szedł ulicą. 32. Zobaczył ją. 33. Szła. 34. Kręciła biodrami. 35. Przystanęła. 36. Wyciągnęła: a) papierosy b) zapalniczkę 37. Włożyła papierosa między białe zęby. 38. Chciała zapalić. 39. Zapalniczka nie zadziałała. 40. Podszedł do niej. 41. Wyciągnął swoją. 42. zadziałała, 43. DIALOG 1 44. - Dziękuję. 45. - Proszę. 46. - Pan Martinez? 47. - Tak. 48. - Lonia. 49. - Nie znam. 50. - Proszę za mną. 51. KONIEC DIALOGU 1 52. Poszli. 53. Szli chodnikiem. 54. Skręcili w wąską alejkę. 55. Lonia powiedziała, że musi gdzieś wejść i poprosiła żeby zaczekał. 56. Martinez zgodził się. 57. Czekał. 58. Nerwowo stąpał z nogi na nogę zastanawiając się co to za Lonia. 59. W końcu zniecierpliwiony wszedł tam gdzie wcześniej ona. 60. Pomieszczenie wprost uginało się pod natłokiem rzeczy, które Martinez znalazł "egzotycznymi". 61. Przypominało mu to jakiś magazyn towarów kolonialnych, choć państwo w którym się znajdował nigdy kolonii nie miało. 62. Tak mu się jednak skojarzyło, ponieważ państwo z którego pochodził, w którym się wychował i które dało mu nazwisko, kolonie posiadało. 63. Długo się rozglądał nim znalazł wśród tego zbytku wystającą zza jakiejś dziwnej sofy głowę człowieka, którego wziął za właściciela lokalu. 64. Facet ów żył i był cały, a Martinez zobaczył samą głowę, ponieważ tylko ta wystawała zza sofy (o ile rzeczywiście była to sofa). 65. Facet wyszedł zza domniemanej sofy i dystyngowanie pokłonił się. 66. Prawdopodobnie pochodził z Dalekiego Wschodu, ale nie miał kresek zamiast oczu ani żółtej karnacji, tylko brązowawą. 67. Być może pochodził z Indii. 68. Prawdopodobnie pochodził z Indii. 69. Z pewnością pochodził stamtąd. 70. DIALOG 2 71. - Dzień dobry, w czym mogę służyć? Jak pan widzi- interesujących towarów u nas pod dostatkiem. 72. - Przepraszam, ale ja nie przyszedłem na zakupy. Wchodziła tu przed momentem kobieta- jakieś 5-10 minut temu. 73. - To chyba pomyłka, sir. Nie było tu dzisiaj żadnej kobiety. 74. - Przecież widziałem jak przechodziła przez te drzwi! 75. KONIEC DIALOGU 2 76. Zza ciężkiej kotary, skrywającej zaplecze składu, niespodziewanie wyskoczyła Lonia z pistoletem mierzonym w plecy Martineza. 77. Strzał. 78. Drugi. 79. Martinez zwijał się w bólu, grymas układał elementy jego twarzy w podobiznę Munchowego krzyku. 80. Krzyk Martineza- "Za co?". 81. Przypominając sobie jedną ze scenek z "Psów" p.Władysława Pasikowskiego, Indus odpowiada "za jajco!" i wybucha śmiechem. 82. Martinez chwilę zatacza się, wlepia dogasający powoli wzrok w bezdusznie tjumfującą twarz poznanej tego dnia kobiety. Z ust cieknie mu krew. 83. Pada na posadzkę, świadom końca. 84. MONOLOG 1 85. Cóż za bezsensowny finisz! Wprawdzie, z punktu widzenia bezstronnego obserwatora, mogłaby się ta śmierć wydać interesującą zagadką, jednak mam chyba prawo do subiektywnego jej…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Ironiczna nietrwałość — czytnik · opowiadania