Akcja · 3 min czytania
Irreversible
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Siedział sam w pokoju, panował tam półmrok, on wygodnie rozłożony na sofie popijał powoli whisky. Przed nim na stole leżał rewolwer i jedna kula... -To wszystko niema - sensu- mruknął odkładając szklankę na stół – niema pieprzonego sensu!. Sięgnął po rewolwer, otworzył bęben, włożył kule i przekręcił - No to się pobawimy - powiedział sam do siebie - sześć komór, pięć prób, jeśli mam zdechnąć, to teraz - skwitował swą "grę" - Pierwszy za te słowa, których nigdy nie chciałem wypowiedzieć- powiedział głośno przystawiając sobie rewolwer do skroni - To prawie jak w lotto – mruknął uśmiechając się ironicznie. I pociągnął za spust..... Jednak tym razem komora była pusta - To juz mamy tylko cztery próby, hm...teraz następny grzech - głęboko się zastanawiając znów przystawił sobie lufę do skroni - Za te czyny, którymi sprawiłem jej tyle bólu dla chwili własnej satysfakcji – mówiąc to pociągał drugi raz za spust.....cyk.. To tylko cyngiel przeskakując przekręcił bęben na następną komorę, a on?...nadal żył, choć na jego twarzy pojawiły się pierwsze krople potu. - Nawet nie chcą pozwolić mi zdechnąć - odłożył rewolwer i wziął szklankę z whisky - czy nie rozumiesz, ze tak było by lepiej!!! - Rzucał swe słowa w przestrzeń, ponieważ był w mieszkaniu sam. Gorączkowo zastanawiał się, co robić, lub co powiedzieć, jakimi argumentami poprzeć swą decyzje - Nie słuchasz... nie musisz... Ponownie odłożył…