Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Ja bez Imienia w Cyrku Analogii

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

JA BEZ IMIENIA W CYRKU ANALOGII Po posadzce szkolnego korytarza, który na tę parę milionów rytmicznych, bulwersująco jednostajnych, nienormalnie regularnych, karykaturalnie bliskoznacznych uderzeń stał się miejscem, gdzie kilkadziesiąt różnorakich organizmów pokroju homo sapiens w analogiczny sposób dostraja rytm swojego prywatnego ciała do wyżej wymienionych uderzeń, wywalających się bezpardonowo z szalejących na fali dziesiątek decybelów głośników, ślizgają się w furiackim pędzie jaskrawe plamy krzykliwych świateł. Krótko pisząc: pospolita, szkolna dyskoteka. Gdzieś w tym fanatycznym Cyrku Analogii, na jednej z wirujących karuzeli (poruszających się ruchem jednostajnym kółek ludzi powszechnie lubianych i szanowanych w zwariowanych przemyśle szkolnym, nazwanych na potrzeby tego tekstu umownie Ekstraklasą, do których przylepiają się niepostrzeżenie zlepki kujonów i pseudokujonów, tych w stylu „nie mam co na siebie włożyć” i tych w stylu„retro” lub, jak kto woli, „out-of-date” oraz młodzieży innych przypadłości, którzy przed nawiasem są tylko na matmie i nazwani są na potrzeby tego tekstu Resztą Świata), sterowanych kadrą klasowych indywidualności, jestem Ja – umowne Ja o charakterze zbliżonym do Reszty Świata, czemu się cicho buntuje w

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Ja bez Imienia w Cyrku Analogii — czytnik · opowiadania