Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 4 min czytania

ja/nie/ja

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Otwieram oczy. Wokół panuje ciemność, nie widzę nawet własnych rąk. Czy mam ręce? Dziwne pytanie jak na kogoś, kto przed chwilą się urodził. Oczy powoli przyzwyczajają się do mroku i zaczynam dostrzegać ciemny kształt nad którym stoję. Stanie to dziwna czynność i czuję się trochę dziwnie. W końcu nigdy wcześniej tego nie robiłem. Jej oczy błyszczą w świetle księżyca. Są dziwnie matowe i... martwe? Dociera do mnie znaczenie nowego pojęcia. Dziwne jak szybko się uczę, puste słowa nabierają znaczenia, wyłania się ich obraz i sens. Mam taką ciężką głowę, choć nigdy wcześniej jej nie miałem wiem, że to ona. Coraz wyraźniej widzę zarys ciała, dziwnie zimnego i niewinnego, teraz wiem, to tylko mała dziewczynka, delikatna i krucha. A mógł to być ktokolwiek, w końcu nie ja wybierałem. Ważne, że spełniła swoje zadanie. Przesuwam nogę do przodu, tak jakbym robił to od zawsze, potem drugą i od nowa, mam jeszcze problemy z równowagą, ale to minie. Jestem w pokoju, dużym i ciemnym, naprzeciw okna dostrzegam drzwi i znów zaczynam wędrówkę. Teraz już widzę nogi, mam je, czuję i mogę przemieszczać się dzięki nim. Ciało to śmieszna rzecz, wystarczy jeden błąd i rozsypuje się jak stos ziaren. Dziwne, że ta zbieranina atomów może chodzić, myśleć i chyba nawet czuć... Żałosne, jak bardzo dziewczynka wierzyła w swoją moc, przecież nie mogła się obronić. To nie jej wina, gdyby nie przypadek nikt by tutaj nie trafił. Ale stało się. Dotykam chropowatych drzwi i uchylam je, okazuje się że mam też ręce. Dodatkowe obciążenie, ale chyba przydatne. Zawsze mogę je oderwać, tylko jak pozbędę się drugiej? Kulę się gdy w pomieszczeniu rozlega się głośny, skrzeczący dźwięk, ogłusza mnie i przeraża. Rozglądam się i powoli dociera do mnie, że moje ciało wydaje serię gwałtownych pisków, tych, które przed chwilą…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%