Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Erotyka · 5 min czytania

Jacek (cd)

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Owego pamiętnego dnia nie poszłam do szkoły. Miałam przecież do załatwienia bardzo ważną sprawę. Sprawę, którą załatwia się raz w życiu, a źle załatwiona może rzucić cień na dalsze losy jednostki. To właśnie przez nierozsądne i pospieszne załatwienie tej sprawy setki ludzi ląduje później w gabinetach psychologów, gdzie muszą rozkładać swą traumatyczną inicjację seksualną na czynniki pierwsze, analizować jak mocz w plastikowym pojemniku i grzebać w tych niedobrych wspomnieniach jak w stercie starych, śmierdzących śmieci. Na pewno wtedy nie myślałam w ten sposób, ale miałam poczucie ważności nadchodzącej sytuacji. Tym razem, oprócz Jacka, czekały dwa kieliszki na stole i niewątpliwie jeden był dla mnie. Przerażała mnie wtedy sama myśl o męskiej nagości, kompletnie nie byłam na nią gotowa. Zamknij oczy, powiedział cicho Jacek. Tak się umówiliśmy. Nie chciałam patrzeć jak będzie nakładał prezerwatywę. Na tym etapie postanowiłam po prostu skupić się na wszystkich bodźcach, oprócz wzrokowych. Leżeliśmy na podłodze, na rozłożonej kołdrze. Do dziś nie wiem dlaczego. Byłam naga, ale mocno ściskałam uda. Zamknęłam oczy, a Jacek włożył rękę między moje nogi. Wiedziałam, że chce je rozchylić, ale broniłam się. Marta... powiedział cicho. Ścisnęłam oczy najmocniej jak mogłam. I powoli rozwarłam uda. Myślałam, tylko o tym że on patrzy na mnie. I czułam wstyd. Marto jesteś piękna, szepnął Jacek. Zaczął całować mój pępek. Potem schodził coraz niżej i niżej. Wmawiałam sobie, że się nie wstydzę. Trochę pomagało. Serce łomotało mi jak oszalałe, a policzki paliły. Jacek lizał mnie najpierw powoli, a potem coraz szybciej i szybciej. Poczułam, że włożył we mnie palec. W środku byłam mokra i gorąca. Wsuwał go i wysuwał, wsuwał i wysuwał, a ja nieświadomie zaczęłam unosić miarowo biodra w górę i w dół, w górę i w dół. Marto, zaraz będziemy kochać się naprawdę... Odsunął się na moment. Ja nie otwierałam oczu. Po chwili znalazł się nade mną. Przez moment chciałam uciec, najzwyczajniej zwiać. Ale sama klatka piersiowa Jacka ważyła przynajmniej dwa razy więcej niż ja cała. Czułam, że ślini mnie mocno, a po chwili jego wielki, kamienny członek zaczął się we mnie wdzierać. Odepchnęłam go od siebie, ale on mocno chwycił moje barki i z…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Jacek (cd) — czytnik · opowiadania