Filozofia · 5 min czytania
Jak być lisem i nie zginąć?
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Jak być lisem i nie zginąć?
Czy jestem dla siebie mentorem, przewodnikiem i zarazem własną zagładą?
Być mentorem – to znać siebie lepiej niż ktokolwiek inny. Patrzeć w głąb siebie bez filtrów i usprawiedliwień. Nie potrzebować autorytetów, by wiedzieć, kim się jest i czego się chce.
Być przewodnikiem – to świadomie wybierać własną drogę. „Przede mną droga, którą znam, którą ja wybrałem sam.” Podążam nią, nawet jeśli wiedzie pod prąd.
Być własną zagładą – to mieć świadomość, że wolność, której tak pragnę, jest też ryzykiem. Że spacer po linie między samotnością a autentycznością może być zarówno najwyższym wyzwoleniem, jak i początkiem upadku.
To tragiczne – być jednocześnie swoim przewodnikiem i swoim katem. Tańczyć na krawędzi, gdzie każdy krok może oznaczać albo lot, albo upadek. Ale może właśnie w tym tkwi prawdziwe istnienie? Może to cena, którą płacę za to, by być sobą?
Czy to ciężar, czy forma wolności – być dla siebie wszystkim?
Instynkt stada i lisia samotność
Część 22 / 2
Człowiek to zwierzę stadne. Podążanie za tłumem daje złudne poczucie bezpieczeństwa. Tłum nie pyta, nie wątpi – po prostu idzie. To bezrefleksyjność prowadzi do prawdziwego zagrożenia.
Niektórzy rodzą się z instynktem drapieżnika. Wilki – przyciągają stado, manipulują nim, żyją kosztem innych. Bez skrupułów wykorzystują każdą okazję. Inni są baranami – ślepo podążają za wilkami, nawet jeśli prowadzi ich to ku rzezi.
A ja?
Jestem lisem.
Wbiegam między rozbiegane barany, ale nie potrafię złapać żadnego. Mógłbym wejść nocą do kurnika – ale tego nie zrobię. Nie jestem wilkiem. Nie jestem też baranem. Jestem wiecznie głodnym lisem.
Mistrzem niewykorzystanych okazji. Mistrzem zmarnowanego potencjału. Potrafię być liderem, ale nie umiem wyciągnąć innych z matni stada.. A gdybym stał się wilkiem, nie miałbym w tym żadnego interesu. Nie ma tu kompromisu. Lis żyje w samotności. Barany nie dostrzegają go, wilki chcą go pożreć.
Lustro – sędzia i spowiednik
Całe życie pod prąd i pod górę. Chcę w dniu swojej śmierci spojrzeć w lustro i wiedzieć, że byłem sobą. Że żyłem zgodnie z własnym wyborem – głodny, ale ze spokojnym sumieniem. Mam jedno pragnienie – chcę zostawić po sobie ślad trwalszy niż odcisk stopy na piasku. Chcę być zapamiętany. Ale ile kosztuje bycie lisem? Jak długo można wytrzymać, zanim się zdechnie albo stanie się wilkiem? Myślę że Lis wytrzyma, dopóki…