Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Polityka · 4 min czytania

Jak długo Kazimierz będzie bezrobotnym

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Jak długo Kazimierz będzie bezrobotnym?

Porażka Kazimierza Marcinkiewicza w bitwie o stołeczny ratusz jest już nieważna jak koalicja PO-PiS. Owszem było ważne kto wygrał, ale tylko w niedzielę i trochę w poniedziałek, do czasu kiedy były premier napomknął ze spuszczoną głową i łezką w oku, że za kilka dni będzie bezrobotny. Wszyscy jakby dostali obuchem w łeb i popłynęli w ogólnopolskiej konsternacji. Jako pierwszy ocucił się premier, który stwierdził, że dla tak wytrawnego polityka jakim jest Kazimierz Marcinkiewicz na pewno coś się w rządzie znajdzie. Co więcej, premier stwierdził, że byłoby to marnotrawstwo nie wykorzystać takiego człowieka dla dobra Polski, więc czym prędzej zaczęły się poszukiwania adekwatnego stanowiska. Oczywiście powrót na fotel premiera nie wchodzi w tym przypadku w grę, bo, po pierwsze – dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi, po drugie – wtedy Jarosław Kaczyński nie miałby co robić i z nudów znowu zacząłby walić po pysku PO, wmawiając wszystkim, że to oni zaczęli, a po trzecie – nie bo nie i już. W takim razie trzeba szukać czegoś innego. Co prawda, premier wspomniał coś o resorcie edukacji, tylko, że ta posada jest już zajęta przez ubóstwianego przez młodzież i grono nauczycielskie, Romana Giertycha. Poza tym, pan Roman jest teraz w samym środku wdrażania programu ,,zero tolerancji”, który ma być panaceum na szkolnych zbirów. Co gorsze, roszada na stanowisku ministra edukacji mogłaby poważnie nadszarpnąć solidną jak domek z kart koalicję. Trzeba zatem szukać dalej. Podobno były premier nadawałby się także na ministra gospodarki, bo jest zaznajomiony z tematem

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%