Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 3 min czytania

Jak magia rodzi się na Islandii R.1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Rozdział 1 Lata mijały, a Tunga przekazywała swoje tajemnicze gusła z powodzeniem młodej, acz pięknej Angelice. Mała interesowała się magią, lecz i innych dziedzin życia nie zaniedbywała. Kochała sztukę. Godzinami wpatrywała się w obrazy czujnym okiem, obserwując każdą ryskę na płótnie. Niestety złe umiejętności coraz częściej dawały o sobie znać. Podczas swoich siódmych urodzin Angelika zapaliła kapelusz ciotki Mórie, gdyż ta stwierdziła, że mała ma nie uczesane włosy. Edgard początkowo zabraniał kontaktu z teściową, lecz i ta miała coś do powiedzenia. - Jeszcze raz nie pozwolisz swej córce przyjść do mnie to zamienię Cię w karalucha - zwróciła się doń pewnego letniego wieczoru.

Słońce przyjemnie grzało, a wróble nuciły poranny hymn. Angelika znów znikła po śniadaniu. Była sobota, więc na pewno przesiaduje u babki. Kira z nie lada wysiłkiem próbowała wyprać ubłoconą sukienkę swej córy. - Niech diabli wezmą tego Rona… - szeptała wściekła. Rzeczywiście młody Ron Ubróy z sąsiedniego gospodarstwa rzucił się na Angelikę. Nieobeszło się bez przypadkowych podpaleń stodoły Ubróy’ ów, a gdy mała wróciła do domu wszystkie wazony i jedno z okien na poddaszu rozniosły się z trzaskiem o podłogę. Działo się tak zazwyczaj, gdy Angelika była wściekła lub smutna. Minął rok czternasty żywota Angeliki. Była teraz pełną wdzięku i urody pannicą, która nie zwracała uwagi na zaczepki swoich kolegów. Niestety tego roku wydarzyło się coś bardzo tragicznego względem Kiry i Angeliki.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%