Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Jak mnie ocalisz?

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Dziewczyna znalazła się nad przepaścią, stojąc na wątłym plecionym mostku, obserwowała jak na niebie rozgrywało się istne widowisko. Galaktyki, krążyły jedna obok drugiej zapadając się w siebie i rodząc się jednocześnie, jeden wszechświat przenikał drugi trwając wieczność a zarazem sekundy, Światło i ciemność stawała się jednością, czymś skrajnie innym. Dziewczyna widziała drzewa żywe i martwe jednocześnie. Te same liście które o których nie można było powiedzieć "podobne". "Chaos"-pomyślała i zaczęła przyglądać się otaczającemu ją Światu, "Chaos"-pomyślała ponownie, po czym znalazła wzór na ruch najmniejszej a zarazem największej z gwiazd. Algorytmy posypały się deszczem, teraz już nie dostrzegała Gwiazd i Galaktyk, teraz widziała równania, sprzeczne a jednocześnie zgodne, chaotyczne a jednak poddające się porządkowi ciągi liczb, powoli zaczęła pojmować to co widziała, choć dalej nie mogła się niczego dowiedzieć, za każdym razem gdy wydawało jej się że potrafi opisać wszechświat, znajdowała jedno źdźbło trawy, jeden liść, który pozostał niewiadomą, zrozumiała wszystko i nie potrafiła tego pojąć. "Co to za złożoność?"-krzyk

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%