Muzyka · 2 min czytania
Jak Sid i Nancy
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Czasem chciałabym kochać jak Sid i Nancy, Miłością niszczącą mnie i mój świat, Czymś, co odgrodzi mnie od rozstania Ostrym strumieniem żelazistej fali. Że gdybym chciała odejść Płakałbyś, a potem mnie zabił, A potem odpłynął do nieba Na tratwie z mojej krwi. Że gdybym mówiła, że nie ma miłości To piłbyś do lustra, do nieprzytomności A potem tulił mnie w koszmarnym śnie, W którym widziałabym twoją śmierć. Rankiem znów wszystko byłoby lepiej, I tylko butelka, zadrapanie i pet Krzyczą, że wczoraj to piekło Przyszło do nas, ale broniliśmy się. Wyszliśmy z piekła naszej miłości Z lekkimi