Fantastyka · 3 min czytania
Jak wyglądał kiedyś świat
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jak wyglądał kiedyś świat
Gdy zwykły śmiertelnik spojrzy nocą w ciemne niebo, zobaczy blasków kilka. Dokładnie sześć, bo także siódmy istnieje ale z nim to trochę inna historia. Nasi pradziadkowie, jeszcze pamiętają jak wyglądało nocą niebo - był to swoisty taniec barw, kształtów. Bo z sześcioma była Androida. Czasy ach te czasy kiedy Androida rządziła światem gwiazd - było cudnie i ludzie na ziemi byli szczęśliwsi kiedy urządzała niesamowite pokazy nocą. Wówczas ludzie wiedzieli co znaczy prawdziwe piękno. Ta wspaniała gwiazda dwa razy w roku spełniała marzenia, których ludzie sami nie mogli zrealizować. Androida, którejś nocy podczas rewii zbytnio się wykręciła potwornie spadając na ziemie. Mogła być, tu u nas psem, kotem, drzewem czy rybą a stała się niemowlęciem, Małym człowieczkiem. Urodziła się w biednej rodzinie. Rodzice się nie kochali, ba nawet gdyby to było najgorsze ale Nie! Ojciec nie wylewał za kołnierz i awanturował się. Ale pomimo wszystko mała Wiktoria, bo tak ją na chrzcie nazwano, zdobywała jako jedna z nielicznych wysokie noty w szkole. Jeździła na olimpiady, wycieczki - tak dorastała. Kiedy rodzina borykając się z trudną sytuacją finansową, Wiki ukończyła studia wyższe i dostała dobrą pracę za odpowiednie wynagrodzenie. Problemem który spędzał jej sen z powiek była samotność, brak partnera. Z tym też wiązała się cała tajemnica