aktualnosci · 2 min czytania
Jak zostac królem
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
„Jak zostać królem” (JZK) jest przez dystrybutorów określany jako biograficznym dramat historyczny. Do tego nie-amerykański i nagrodzony czterema oskarami. A że jeszcze tego mało według szeroko rozumianej widowni swego czasu bardzo dobrze przyjęty. Niedawno zagościł na polskim, publicznym, małym ekranie więc skusiłem się na film ambitny rezygnując z rozrywkowej „Incepcji”. Dobrze, że „Incepcja” powtórkowo leciała późno w nocy, gdyż okazała się filmem o bogatszej treści. Co dziwi bo z wierzchu wydawała się zbudowaną na efektach specjalnych sensacyjną opowieścią z Hollywood, jakich pełno w ostatnich latach. Wracając jednak do JZK: okazał się filmem nijakim. Na pewno dobrze zagranym, nienajgorzej wyreżyserowanym i sprawnie opowiedzianym. Nie nudnym nawet. Po prostu nijakim. Sama historia dla Polaka (czy tylko mnie?) mało sama w sobie