Komedia · 2 min czytania
Jasio
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jasio stanął przed murem i sapnął. Mam tyle kredek a ściana taka długa, można pisać i pisać. Jasiu pisał dzień pierwszy, tydzień drugi, miesiąc trzeci. W końcu rozbolały go nogi , przykucnął i dla relaksu podrapał się kredką po głowie. Popatrzył na długą jak życie żółwia ścianę i zatroskany sam się zapytał. Kto to będzie czytał. Kilka łez poleciało po Jasiowej twarzy, a w sercu pękła mała żyłka. Wtem nadleciała czarna jak afrykański asfalt, wrona.
-Kra, Kra ja to będę czytać Jasiu, ja. Ale musisz zostać moim mężem. -No so ty wrona, nasze dzieci byłyby co najmniej niesymetryczne.
Obrażona wrona poleciała szukać innego jelenia. Jasio westchnął, gdzie ja znajdę teraz czytelnika no gdzie ? W odpowiedzi na to otworzyło się niebo i z lekkim mlaśnięciem wypadła z niego wróżka. Klapła tłustym dupskiem w klomb niebieskich bratków. Wstała i otrzepała piękną muślinową…