Romans · 2 min czytania
Jawa
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dzień za dniem mozolnie tworzona wyobraźnią, Ciekawość silniejsza od strachu, by ją ujrzeć, Przemyka blisko, na wyciągniecie ręki Tajemniczością tworzy z siebie upragniony cel
Odwiedza sny, jak światełko nadając im sens Tworzy uśmiech czystym słowem, bez trudu Oddech przyśpiesza wraz z myślą o niej Jak ciemna strona księżyca wciąż mnie mijała
Głos wywoławszy eksplozję euforii, Burzy uporządkowany plan wieczoru Dziś, nie spodziewawszy się tego honoru Zdejmę tą mgiełkę i wetchnę tą radość
W sercu blokada kiedy jej szukałem By jej nie znaleźć tak długo czekałem? Wchodzi na scenę jakby w drugim akcie Niczym królowa poprzedzona swym orszakiem
Widzę ją, już wiem,…