Thriller · 4 min czytania
Jedna chwila zmienia wszystko
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Amy Northug siedzi samotnie w domu – jej nowym domu, który jest zimny jak ona sama. Wcześniej mieszkała gdzie indziej, teraz się przeprowadziła. Nie potrafiła dłużej wytrzymać w jej "starym" domu. Mieszkała w Oslo od kiedy pamięta. Tam się urodziła, tam dorastała, tam przeżyła swoje najlepsze chwile, tam patrzyła na... Zaparza sobie herbatę. Zalewa torebeczkę i po chwili widzi unoszące się wodne zielonkawe języki. Patrzy na to swoimi równie zielonkawymi oczami, których kolor trudno określić. Przypomina coś pomiędzy błękitem oceanu, a jasno – zieloną trawą. Wyjmuje torebeczkę i wyrzuca ją do kosza. Zostawia herbatę tak ja stoi i udaje się na górę. Amy nie lubi gorącej herbaty. Woli poczekać aż wystygnie, w przeciwieństwie do jej brata, który potrafił pić herbatę prawie zaraz po jej zaparzeniu. Wspomnienie o nim rani ją. Stara się o nim nie myśleć. Wchodzi po schodach, które skrzypią pod jej ciężarem. Są kręte, ale szerokie. Amy i tak nie przyzwyczaiła się do wchodzenia po nich. Niemal zawsze wali o barierkę przypominając sobie, że musi skręcić, skoro i schody są kręte. Czasem czuje się jakby miała się tu nigdy nie zadomowić, jakby miała się tu nigdy nie poczuć dobrze. Z jednej strony właśnie po to tu przyjechała, z drugiej i tak wątpi, że powróci do niej jej dawna energia. Niby na to liczy, ale tak naprawdę, w głębi chce pozostać taka jak to miejsce. Odosobnione, ale nie zapomniane, wspaniałe, ale tylko przez chwilę, mroźne, lecz zarazem piękne. Tutaj może się utożsamiać z otoczeniem.
Wygląda przez okno. Przed jej oczami rozciąga