Inne · 6 min czytania
Jedno i dwa
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Siergiej siedział przy stole i uważnie przyglądał się pani za barem, która parzyła kawę. Z wyglądu ekspres wokół którego się kręciła, nie wyglądał zbyt przyjaźnie, jednak proste ruchy jakie wykonywała obsługująca go osoba, nadawały mu całkiem nowego koloru, tonowały a jednocześnie, można powiedzieć, dowartościowywały jego aurę. Siergiej pomyślał a nawet był wręcz przekonany, że cappuccino, które za chwilę otrzyma będzie na pewno na dobrym poziomie. Nie mylił się, ale też nie jest w tym nic dziwnego, zważywszy na kraj i miejsce w którym przebywał. Już przy pierwszym łyku poczuł, miękki aksamit spienionego mleka, który starał się za wszelką cenę stonować wyraźnie gorzki smak powoli palonych ziaren kawy. Wojna w filiżance trwała w najlepsze a wynikiem był zdecydowany czekoladowy posmak. Czas płynął leniwie a Siergiej przeskoczył i zaczął wpatrywać się to w okno, to w drzwi i czekał na pojawienie się kontrahenta. Przez chwilę nastąpiło całkowite zawieszenie, także Siergiej nawet nie potrafił określić jak długo to trwało i co się podczas niego działo - "totalna zwiecha" tudzież "zawiecha" jak to zwykła mówić młodzież. Ową "zwiechę" przerwał dźwięk uginanej klamki w drzwiach i pojawienie się młodej dziewczyny, na oko, dwadzieścia kilka lat, wysportowana o fantastycznej figurze i ujmującej twarzy. Wchodząc wpuściła do wnętrza trochę ciepłych słonecznych promieni, które rozruszały nieco senną do tej porty atmosferę panującą w barze. Dziewczyna podeszła do baru i zaczęła coś zamawiać konwersując przy okazji z panią za barem. Bluzka dziewczyny była tak skonstruowana, że przy najmniejszym pochyleniu odsłaniała się od razu część pleców a jednocześnie i spodni tak zwanych "biodrówek". Efekt mógł być tylko jeden i na pewno pożądany, czyli było widać po prostu kobiece majtki wystające (a raczej przemyślanie wyeksponowane) ze spodni. "Kurwa, normalnie pieprzone, krawieckie, perpetuum mobile!" pomyślał Siergiej "Pieprzony ubraniowy święty Graal" kontynuował myślo-bieg. "Z jednej pary męskich bokserek można spokojnie uszyć, ja wiem, ze 2-3 pary damskich majtek. Powiedzmy, że sztuka bokserek kosztuje 1 a kobiece majtki, możemy spokojnie sprzedać i nawet po 3, jak nie po 5, ale załóżmy, że pójdą po 1 to i tak mamy 2 do 3 razy więcej kasy! Ale patent!" pomyślał po czym dopiło ostatni łyk swojego cappuccino, który zakończył tę filiżankę a jednocześnie rozmyślanie o modzie i krawiectwie. Siergiej spojrzał na zegarek. Była 11:15 czyli czas aby pojawił się w końcu kontrahent. Jednocześnie była to już pora na pierwsze espresso tego dnia. Siergiej wstał aby udać się do baru, mimo że espresso mógł zamówić nie ruszając się z miejsca, jednak miał w planach zbliżyć się a być może zapoznać z uroczą młodą nieznajomą. Tego dnia szczęście mu nie sprzyjało, bo dziewczyna właśnie oddalała się do stolika, który był praktycznie w drugim końcu sali. Siergiej minął się tylko z nią wymieniając…