filozofia · 6 min czytania
Jedność
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 4
ERYK (po długim milczeniu: zrazu cicho, potem coraz gwałtowniej)
Umysłów tysiąc – w jeden złączyć pragnę. Siły tej nie przebiją krzywdy, smutki żadne. Chcę dać zagubionym filar i ostoję, Mur, gdzie oprzeć się mogą... lecz czemu się boję? Czemu myśl jedna drąży wciąż mą duszę? „Nie podołasz” – szepce... ja muszę... Muszę!
(z żalem)
Muszę!!!
Któż inny da ludziom wiarę i nadzieję? Któż inny? - czy słychać? chór przeklętych się śmieje... Śmieją się wieszczowie, powstańcy, prorocy. Naznaczyli mnie... bym słyszał każdej nocy Płacz, bym czuł tę samą wciąż męczarnię, Bym, widział, jak zło całe do mnie wciąż się garnie, Zwraca swe oblicze i woła wciąż o karę! Nieszczęsny! jak dać pustym, biednym ludziom wiarę?
(nasłuchuje)
Cisza? teraz... cisza?... odpowiedź... sam odkryję...! Sam...! sam jedyny...! i śmiech wasz...
Część 22 / 4
(z furią)
...Zabiję!!!
Wycisnę wam z gardeł anielską pieśń nową! Hymn będzie rozbrzmiewał! wy – posłuszni słowom Mistrza największego zawołacie ze mną! Zbudzimy istotę zwycięzcy potrzebną!
(uroczyście z wiarą, wzmagającą się euforią)
Powstań, duchu ludów, duchu narodowy! Z tobą znów dumnie podniesiem swe głowy, Orle skrzydła niech w górę, w niebiosa się wzbiją! Błahostki pustego życia niech cieniem zakryją!
Snu i narzekania więcej niech nie będzie: Naród zjednoczy się i ku wolności, w pędzie Pobiegnie jak strzała - nic jej nie wzruszy. Usłyszą to i strwożą się szpiclów, zdrajców uszy...
Część 33 / 4
Teraz? Śpisz ukryty, zatopiony w skale, Lecz ja twe mury rozkruszę precz i zwalę! Uwolniony otwórz ojczyźnie biedne oczy: Gdy spojrzą - szał żałości niechaj je zamroczy,
Zamroczy je i popchnie ludów serca bicie, Nie znajdzie się nikt, kto by chciał ukrycie Zasnąć, ruszym razem, zadzwoni duszy struna... Tylko Unum Core Et Anima Una!
(Patrzy na zebranych jakby w oczekiwaniu. Nikt nie zwrócił uwagi na jego słowa. Radość na jego oblicza ustępuje stopniowo zdziwieniu, później rozpaczy. Eryk pada na kolana i płacze. Lekarze wbiegają i wywlekają go z pokoju. Ten nie opiera się.)
ERYK (łka)
Stoję tutaj między ludźmi, między nimi... uwięziony...
(z wyrzutem)
Część 44 / 4
Czemuś stworzył mnie człowiekiem Boże mój ty nieskończony!?
(wynoszą go)
KONIEC AKTU DRUGIEGO
AKT III Scena ... Izolatka
ERYK (nerwowym krokiem chodzi po pokoju; smutno mówi:)
Upadek mój. Upadek widzę przed oczyma... Mówili: sława! sława! - natenczas się zaczyna Przepaść. już nie lękam się spojrzeć w przestrzeń czarną Wiem - wszystko co zrobiłem zda się rzeczą marną Wszystko co mówiłem zniknie z tchnieniem lekkim Wszystko co stworzyłem, gdy przymknę powieki Odejdzie.