Romans · 2 min czytania
Jesień
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Rysuje się listowiem jesień na Twej twarzy. Pamięć tamtej nocy i dziś spać nie daje. Czerwienią i złotem Twoje oczy żarzy. Cóż poza wspomnieniem teraz pozostaje?
Prawie zapomniałam już, jak barwi zielenie, Co potrafi jedno bezkarnie skradzione, Twoje jesień niosące spojrzenie, Gdzieś z tłumu zwykłych ludzi wyłowione.
Na chwilę krótką dla mnie, a dla Ciebie zbyt długą
Zapomniałam o tym cieple bijącym z czerwieni Ust Twoich, dłoni i serca anielego, Gdzieś odszukanego wśród barw jesieni. Niby przez przypadek, co w tym niby złego
Be