Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Rodzina · 4 min czytania

Jesień we łzach i On :)

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

** Kłótnia. Kolejny dzień zaczynamy od kłótni. Mama krzyczy, Ja płacze. Te sprzeczki coraz bardziej nas od siebie oddalają. Czy ona tego nie widzi? Tak bardzo chciałabym, żeby była moją wymarzoną mamą – najlepszą przyjaciółką. Zapisuje kolejne słowa w pamiętniku: „mam dość, to nie na moje siły…” Wychodzę, trzaskając drzwiami. Chcę z kimś porozmawiać. Tak bardzo tego potrzebuje właśnie teraz. Ilony nie ma – angielski, Kamila u babci. Do kogo mogę jeszcze pójść? Gośka? Kinga? Nie…nie ma już nikogo. Idę do parku. Taka piękna jesień. Przemyśle wszystko, porozmawiam z mamą. Chce jej powiedzieć jak bardzo ją kocham, tak dawno nie słyszała tego ode mnie. Ja również. Ale to mniej ważne, żeby tylko było dobrze. Siedzę samotnie na ławce. Pierwsza łza…druga…cała chmara łez. Nie chciałam płakać, ale nie mogę tego kontrolować. Idzie grupa chłopców. Zawstydzona ocieram łzy. Jeden z nich to zauważył. Patrzył na mnie bardzo długo. W skupieniu. Miał takie kojące spojrzenie. A ja znowu zostałam sama, na tle pożółkłych, kolorowych liści. Chowam głowę w ręce i płacze. Chce wylać te wszystkie łzy goryczy i bólu. Czasem boje się, że zrodzi się we mnie nienawiść do własnej matki. Dlatego wole być pusta od środka. -Nie płacz, proszę! -? -Marcin jestem. Nie płacz już, jesteś taka piękna, łzy Cię szpecą. -Wcale nie jestem piękna. Byłam tak zdezorientowana. Jestem piękna? Pierwszy raz w życiu słyszę te słowa. I nagle otarł mi łzy. Delikatnie. Potem pocałował mnie. Zszokowana wstałam i uciekłam. Czułam, że to najgłupsza rzecz, jaką robią, ale nie mogłam inaczej. Wiedziałam, że będę żałować, mimo wszystko, chwilę później byłam już w domu. ** Zobaczyłem ją. Tą jedyną, wymarzoną. Byłem na spacerze z przyjaciółmi.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Jesień we łzach i On :) — czytnik · opowiadania