Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 7 min czytania

Jesienna Melancholia

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

„Jesienna Melancholia” Kolejny wieczór zimnego listopada. Siedzę przy kominku i oglądam nasze wspólne zdjęcia wzruszającym mnie i moje serce. Zastanawiam się czy odnajdę się z tym wszystkim co przez ostatni czas dzieje się ze mną i w moim życiu. Czasem w mojej głowie pojawia się pragnienie by wykrzyczeć wszystko. Wszystko to co ludzie czynią złego względem drugiej osoby. Czasem myślę, że może to właśnie te osoby były dla mnie bliskie, a ja dla nich?...no właśnie. Teraz chyba sami udowodnili kim dla nich byłem.. Dlaczego tak się dzieje, że ludzie nas opuszczają, przestają się interesować tobą mimo, że ty jesteś zawsze gotów im pomóc?...czy po pewnym czasie znajomości wkrada się nuda? Grupka osób tworzona przez młodych ludzi przez dłuższy okres może się nazwać grupą przyjaciół? Jednak czy na pewno tak jest, wiadomo jednak, że każdy wśród swych znajomych dzieli innych większym zaufanie, ale jesteśmy paczką to na dobre i złe. Tak też myślałem. Spotkałem w sowim życiu ludzi którzy mówili, zobaczysz pójdziecie do liceum i wszystko się zmieni oni odejdą. Zawsze zaprzeczałem ponieważ wierzyłem, że my jesteśmy wyjątkowi, jednak prawda pokazała, że tak nie jest, oni cię odstawia na półkę jak im się znudzisz. Myślę, że jestem osobą która potrafi wiele zrozumieć i wybaczyć lecz uważam, że wina leży po dwóch stronach. Zawsze należy pamiętać, że może to twoja wina? Może ty coś „spieprzyłeś”? Często o tym myślałem, rozmawiałem lecz sądzę, że większości zła uczynili oni. Wiele przeprowadzanych rozmów nic nie dało. Najwidoczniej musiał to być nasz koniec. Gdyby im zależało to przecież oni też mogą zrobić ten pierwszy krok, zadzwonić i się umówić. Wiek 17- lat jest okresem w którym może się wydarzyć wszystko i nic. Wielu siedemnastolatków poszukuje miłości, uczucia i tak też było z „nimi”. Znaleźli ją i jednym słowem „miłość” porwała ich z świata …”przyjaciół”. Uczucie, pocałunki, wspólnie spędzane wieczory są cudowne. Cieszyło nas to, że są szczęśliwi. Tylko czemu nikt się nie zastanowił czy ja, my jesteśmy? Wielu z nas ma inny system wartości ale cóż taki świat. Jestem pewien, że to dziewczyna nie pierwsza i nie ostania, a czy przyjaciół można tak zmieniać? Teraz wiem, że tych co odeszli nie mogę nazwać przyjaciółmi skoro przez kilka miesięcy nawet ich nie interesowało czy mam problem?...Może ktoś powiedzieć: ale czemu cały czas mówisz o sobie?! ponieważ gdy chciałem się z nimi spotkać oni nie mieli czasu… bo szkoła, nauka, chłopak lub dziewczyna była ważniejsza, a czy czasem dla przyjaciela który ma problem nie powinno się rzucić wszystkiego. Nie mogłem tego pojąć. Przecież szkoła, nauka, pieniądze są to największe marności świata które nie pomogą gdy jesteś smutny, rozżalony lub dziewczyna cię rzuciła. Skoro oni tak szybko zapomnieli o mnie to chyba czas o nich tez zapomnieć, lecz czasami ciężko. Życie jest różne i przynosi wiele innych sytuacji dzięki którym się czegoś uczymy lub nie. Tylko jak jest z nimi o to jest pytanie? Czy po przeczytaniu tego opowiadania to coś zmieni. Jak coś pójdzie nie tak to co zrobią? Przyjdą czy nie przyjdą? A jak przyjdą pomóc czy nie? Czasami się zastanawiam i szukam tylu odpowiedzi… Uważam ze pomógłbym im…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Jesienna Melancholia — czytnik · opowiadania