Romans · 1 min czytania
Jesienny wieczór.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wiatr poderwał w górę tuman pożółkłych liści Nadchodzi wieczór a ja dalej spaceruje po parku. Zimny powiew wiatru przejmuje mnie do szpiku kości, poprawiam golf i szczelniej opatulam sie płaszczem. Wychodzę parkową alejką z tej zaczarowanej krainy. Strugi deszczu błyszczą w świetle latarni,mgła nad rzeką unosi sie między drzewami. W domu,w wątłym…