Duchy · 2 min czytania
Jesienny wieczór
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Snuje się dym nad moim miastem Mokną ulice, w kręgach latarni Co dają nocy światło jasne Mordując cicho mrok czarny
Liście wirują w wietrznym szaleństwie Mijając płonące, cmentarne świece Koty wzrastają w człowieczeństwie Kocieją myśli człowiecze
Drzwiami kościoła wiatr bezczelnie miota Drwiąc z boskich praw, raju i piekła Drży w świetle lampy cień tego kota W którego dusza zmęczona uciekła
Galopują drzewa przez łąki wilgotne Rodzą się we mgle gęstej mary Które po ziemi wędrują samotnie Przez jesień znowu wierzę w czary
Gra cieni, szelesty skrzydeł i liści Odległe psa wycie ponad…