Biografia · 3 min czytania
Jestem jaka jestem cz. 9
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Drogi czytelniku , kiedy mając lat 19 zakończyłam znajomość z Piotrkiem tak jak nadmieniłam moje serce krwawiło , długo krwawiło. Nie mogłam sie pogodzic ze ja osoba niepełnosprawna mogłam sie zakochać w mężczyznie , który obiecał mmi złote góry a spadłam na piasek.Po zakończeniu matury pragnełam uczęszczac na studia prawnicze, dostałam się na wydział prawniczy.Jak grom z jasnego nieba spadł na mnie cios bo moja ma nowotwór- bardzo zaawansowany.Wszyscy moi znajomi z klasy dopytywali sie kiedy odbiore indeks, odpowiedziałam , że nie mam ochoty dalej sie uczyc.Mój kolega Jakub-Powiedzial do mnie - Jolka wariatko:otrząśnij sie ,zakochałaś się w tym przeklętym piotrze ale precierz nie on jeden jest na świecie.Nie wypowiadaj przy mnie tego imienia, mam ine powody,przeciez mam bardzo cieżko chora mamę, juz na pewno rodzice powiedzieli ci na co moja mam jest chora-powiedzialam ja. Ale Jolka-powiedział Piotr- masz tak kochającego ojca który zawsze cie spierał.Chocpojedziemy po indeks-Jakub.Nie, nie pojade, to naprawde nie ma sensu.Przeciez byłem po wyniki dostałas czwórkę-jakub.Wiem o tym dobrze Jakubie, moja mam juz zaczynała pokładac sie, nie mogła wstać z łóżka.Pragnełam badzo byc jak najbliżej przy swojej kochanej matce.Kiedy tak siedzialam z mamą w pokoju , nawet zapomniałam ze ma przyjechać z wizyta ojciec Piotra.Nasza pani Basia zaanansowała ze mamy goscia, wyjechałam z pokoju od mamy, byłam bardzo zaskoczona, że jeszcze przystojniejszy jest ojciec od syna.Zapytałąm- pan do