psychologia · 2 min czytania
Jestem snem Jack'a
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
W pewnym momencie Jack otworzył oczy słysząc jednocześnie: - Hej, hej, Jack. Nie wiedział gdzie jest, ale wiedział kto siedzi obok niego. - No weź, chcę z Tobą porozmawiać. Chodźmy w jakieś inne miejsce. Odwrócił się w lewo i zobaczył tylko tył jej głowy. Włosy tak długie i lśniące, że nie jedna księżniczka Disneya by zazdrościła - pomyślał. Nim jeszcze na dobre ogarnął całą sytuację poczuł Jej dotyk. Trzymała go za rękę tak jak prowadzi się za sobą dzieci w ogromnym tłumie. Nie mógł nic zrobić, nawet nie śmiał się sprzeciwiać, dał się po prostu prowadzić. Ufał. Zaprowadziła go w ciche miejsce, gdzie półmrok przysłaniał Jej twarz. Była jednak mimo tego pełna blasku i nawet cień nie mógł tego zmienić. Stał tam…