melodramat · 2 min czytania
Jestem straconym czasem Jack'a
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wszystko traci sens. Poczucie zmarnowanego czasu zbyt mocno przytłacza. Zawsze myślałem, że jakoś to będzie. Byłem wręcz przekonany, że zatrzymam to wszystko na zawsze. Ale chyba powoli dociera do mnie, że nic, a tym bardziej nikt nie będzie na mnie czekać. Zapieram się rękami i nogami, ale czas przytłacza coraz bardziej. Żyję przeszłością, bo wydaje mi się odpowiednia. Nigdy nie chcę jej zapomnieć, bo wydaje mi się najlepsza. Najgorsze jest to, że nie do końca wiem jak poradzić sobie ze stratą. Myślałem, że jestem już blisko. Wróciło, ze zdwojoną siłą. To chyba wystarczający znak jak bardzo mnie pochłonęła. Zawsze już będę pamiętał. Byłem tak blisko, a jednocześnie…