Religia · 2 min czytania
Jesteś nasz
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Piłem, doświadczałem sytości bez umiaru, szukałem piękna tak dla oczu jak i ciała. Rozbudzałem swe pragnienia i szukałem ich ujścia. Bez dna moje usta łaknące więcej spomiędzy innych warg i stołów zastawionych dla Pana żniw. Szukając oczyma cudów Jego mąk, patrzyłem wobec Niego jak tłum. Kamieniem mój język, cierniem mój palec, drewnem me serce. Spomiędzy cienistych skał wiłem się i szukałem gdzie ugodzić; jak spośród czterdziestu dni uderzyć; by uzyskać coś dla świata, dla siebie. Bym nigdy głodnym nie był, bym miał pewność ze jest i otwarcie światem włada, nawet jeśli za nim cień. By cudami mnie cieszył i rozrywkę tym dawał. Bym miał pewność i lilie u stóp składał. Niech łaska Twoja nam sprzyja. Niech imię Twoje na słońcu widnieje. Ale służ nam; daj nam poznać siebie i…