Filozofia · 2 min czytania
Jeżeli życie jest nicią...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
W powietrzu uniósł się zapach stopionej parafiny i kwiatów, które kupiliśmy- złote chryzantemy- takie dostojne i tajemnicze. Nasza wieczorna podróż między grobami wszystkich znajomych przypominała baśń albo sen. Niezliczona ilość ludzi, zamyślonych, nierzadko wzruszonych, zmieszała się z ogromem zniczy zawieszonych w nocnym bezkresie. Ich płomienie sprawiały wrażenie ciągle żywych- tańczyły jak w amoku na delikatnym wietrze, by zaraz potem zatonąć w niepokojącym bezruchu. Był to jedyny dzień w roku, kiedy odwracaliśmy uwagę od pragmatycznej codzienności. Dominująca nad nami łuna oraz niewyjaśniona atmosfera działały na nas jak silny środek odurzający wpływający intensywnie na psychikę, funkcjonowanie organizmu i zachowanie człowieka. Tego dnia byliśmy jacyś inni...lepsi. Liczyło się to, że chcieliśmy być jak najbliżej naszych zmarłych, nie wystarczała już tylko pamięć. Wspominaliśmy, snuliśmy refleksje nad własnym…