Religia · 10 min czytania
Jezus i Piłat
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 3
Jezus i Piłat
Wczesny ranek. W świetle wschodzącego słońca drzewa rzucają długie cienie. Ogólne ujęcie żołnierzy i Żydowskich Arcykapłanów prowadzących i popychających związanego Jezusa. Zbliżenie na postać Jezusa, którego twarz jest zmęczona i pełna godności.
Głos lektora, czytającego fragment z Izajasza 53, 2-3:
Nie miał On wdzięku ani też blasku, Aby na Niego popatrzeć, Ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem Jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa Wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic
Ogólne ujęcie pretorium, z którego Piłat obserwuje krajobraz. Dostrzega zbliżającą się grupkę z nowym skazańcem. Dostrzega Jezusa, Jezus podnosi głowę, ich spojrzenia spotykają się. Na znudzonej i rozproszonej twarzy Piłata maluje się pewne wzruszenie. Gdy grupka podchodzi bliżej, Piłat mówi: Jaką skargę wnosicie przeciw temu człowiekowi?
Jeden z Arcykapłanów odpowiada: Gdyby to nie był złoczyńca, nie wydalibyśmy Go tobie
Zbliżenie na Jezusa, który jest uosobieniem spokoju i łagodności
Część 22 / 3
Głos lektora, którego głos przeplata się równocześnie z obrazami skazańców, którzy mają wykrzywione twarze, krzyczą i potrząsają rękami:
- Piłat znał się na ludziach i potrafił ocenić na pierwszy rzut oka, kto był, a kto nie był przestępcą – skazywał już dziesiątki ludzi za morderstwa, gwałty i rozboje. Znał ich okrutne, złośliwe twarze, ich zaciśnięte pięści i przekleństwa, które miotali.
Piłat, z ironią w kierunku Żydów:
- Co też ten człowiek mógł uczynić złego? Nie umył rąk przed jedzeniem? A może łuskał ziarno w dzień Szabatu? Weźcie Go wy i osądźcie według waszego Prawa
Arcykapłan: Według naszego Prawa powinien On umrzeć, ale nam nie wolno nikogo zabijać, bo jesteśmy pod panowaniem Cezara, którego ty reprezentujesz Piłat: Kto to jest i jaki zarzut mu stawiacie? Arcykapłan: To Jezus, syn cieśli z Nazaretu. Uważa się za Króla, za Mesjasza Piłat: Dobrze, przesłucham Go. Wprowadźcie Go do środka
Piłat wchodzi do środka pretorium, gdzie wprowadzają też Jezusa. Piłat zasiada za stołem, Jezus stoi. Piłat: Czy Ty jesteś Królem Żydowskim? Zbliżenie na twarz Jezusa, która jest zamyślona, jakby Jezus przypominał sobie coś z przeszłości.
Część 33 / 3
Scena z Jezusem otoczonym Apostołami, Jezus: Za kogo uważają Mnie ludzie? Jeden z uczniów: Jedni za Mojżesza, inni za Eliasza, jeszcze inni za któregoś z proroków Jezus: A za kogo wy Mnie uważacie? Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga Żywego
Jezus powraca myślą do teraźniejszości: Czy ty mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie? Piłat, z zakłopotaniem: Czy ja jestem Żydem? Tam skąd pochodzę, wierzy się w wielu bogów i nikt za nich nie musi umierać. Wy macie jednego Boga i – jak słyszałem- jesteście narodem męczenników. A teraz naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Co takiego uczyniłeś, że oni pragną Twojej śmierci?
Zbliżenie na zamyśloną twarz Jezusa
Lektor z głosem Jezusa: Gdybym był królem tego świata, Ojciec Mój wystawiłby mi dwa legiony aniołów, którzy teraz na krańcach Wszechświata czekają na jedno skinięcie, a wtedy w jednej chwili rozbiliby w pył nie tylko tę garstkę Żydów i żołnierzy, ale także całe Imperium Rzymskie. A jednak odniosę zwycięstwo, gdy chrześcijaństwo stanie się religią panującą w Cesarstwie. Zwyciężę miłością, nie mieczem.
Jezus, do Piłata: Pozwól, że opowiem ci przypowieść. Pewien człowiek wyruszył w daleką podróż. Przebył długą drogę, aż w końcu dotarł do pięknej krainy, podzielonej na dwa królestwa. Powiedział do siebie: kraina jest urocza, klimat łagodny, pójdę więc i zamieszkam w którymś z królestw. Potem wszedł do jednego królestwa, w którym ludzie byli biedni, smutni i przedwcześnie starzeli się z powodu ciężkiej pracy. Ludzie ci bali się swojego króla i nienawidzili go równocześnie. Gdy dotarł do stolicy, zobaczył przyczynę tego stanu: oto król mieszkał w luksusowym pałacu otaczając się zbytkiem, a jego żołnierze i poborcy podatkowi uciskali lud, aby go utrzymać. Wędrowiec poszedł do drugiego królestwa, którego mieszkańcy byli szczęśliwi i pracowali z radością, ponieważ pracowali na własny dobrobyt. Ludzie ci kochali swojego króla jak kogoś bliskiego i byli mu posłuszni. Gdy wędrowiec przybył do stolicy, sam król wyszedł mu na spotkanie, choć wędrowiec nie wiedział, ze to król, miał on bowiem na sobie ubranie, jakie noszą jego poddani i jadał jak oni, a nawet usługiwał im. Jak myślisz, do którego króla przystał wędrowiec?
Piłat Sądzę, że do tego, który nie potrzebował wojska, żeby utrzymać posłuszeństwo swych poddanych Jezus Słusznie powiedziałeś. Ja Jestem tym Królem, ale Królestwo moje nie jest z tego świata. Piłat, z ożywieniem: A więc jesteś Królem? Jezus: Tak, jestem Królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mego głosu. Piłat Cóż to jest prawda? Jezus Jest nią Ten, który stoi przed tobą Piłat, ze zdumieniem: Coś podobnego: filozof na…