Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 4 min czytania

Jogging

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Zdumieni obserwatorzy tego widowiska, pootwierali usta ze zdumienia. Mężczyzna biegał po dachu w tę i z powrotem. Za każdym razem, gdy zbliżał się do krawędzi, słychać było okrzyki zgrozy, dobiegające z dołu. Ludzie tłoczyli się na ulicy i pokazywali go sobie palcami. - Będzie skakał! - krzyczała jakaś kobieta. Tłum zastygł w miejscu i bezradnie przyglądał się temu widowisku. Człowiek nadal biegał w kółko po dachu kamienicy. Nagle stanął w miejscu i wyrzucił ramiona w powietrze. Wśród zgromadzonych na ulicy, rozległy się nerwowe szepty. Mężczyzna zaczął kucać i znowu się podnosić. Powtarzał płynnie tą czynność z rękami wyprostowanymi do przodu. Przez dobrych parę chwil nie działo się nic nowego. W tym czasie, przypadkowi widzowie, których zebrało się już dość sporo, porozbiegali się do sklepów. Gdy wrócili, każdy trzymał w ręku ociekający masłem popkorn i kubek coli. Ku zazdrości pozostałych, pewien mężczyzna przytargał rozkładany leżaczek, na którym wygodnie się usadowił. Tymczasem wariat, biegający po dachu, dostarczał widzom coraz to nowych wrażeń. Biegał w kółko, od czasu do czasu przystając i przybierając dziwaczne pozy. Ekstaza tłumu osiągnęła apogeum, gdy mężczyzna zaczął przechadzać się po rynnie. Nagle rozległ się dźwięk syreny i pod budynkiem zaparkował policyjny radiowóz. Zaraz obok niego, zatrzymał się ambulans, z którego wyszlo kilku sanitariuszy. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i zaczeli krzyczec przez megafon. Jednak mężczyzna figlujący na dachu, nie okazywał żadnych reakcji. Jeden z policjantów skonsultował się ze swoim partnerem i wbiegł

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Jogging — czytnik · opowiadania