Fantastyka · 2 min czytania
JUMP IN THE LINE
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Z zapartym tchem lecę nad Ziemią a bezmiar szczęścia pompuje koszulę jak balon. Na skrzydłach wolności i ponad chmurami, przeszywam przestrzeń okrzykiem radości, dziki i wolny jak jastrząb na zwiadzie. Z łopotem serca, w potoku adrenaliny, w słodkim niebycie, z wiatrem swobody, upojony zachwytem w szalonym odlocie, sunę nad otchłanią jak kometa radości. Przenikam z impetem w kosmate chmury, miękko i z wdziękiem, jak duch przez ściany. Przede mną obłęd z szybkością światła, a za mną... wesołe tumany szału w tunelach marzeń! Chłostany wiatrem, obracam Ziemię w ramionach, mozolnie, jak woda…