Romans · 3 min czytania
"już się nie obudzę"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
*część pierwsza...*
Piłam dziś kawę mocniejszą niż zwykle, nie wiem co mnie naszło. W ogóle to nie przepadam za "mała czarną"...jak już to tylko rozpuszczalna. Siedziałam tak przy stole i miałam głupie myśli. To chyba przez te koszmary, które mnie ostatnio męczą co noc.
Od chwili gdy rozstałam się z Piotrkiem nic mi nie wychodzi. Całe dnie siedzę jakby ktoś przygniótł mnie swoim ciężarem i nie pomógł wstać.
Nikt do mnie nie dzwoni...nikt nie pisze maili. Czasem dostane jakiegoś SMS-a, ale zazwyczaj są to głupie sieciowe konkursy! Co prawda Beata (moja najlepsza przyjaciółka) często do mnie zagląda...tylko, że ostatnio jej nastawienie do życia całkowicie wykracza za moje granice!
W gruncie rzeczy, wszystko powinno być dobrze! Powinnam dalej być to Anką, która od przyjścia z pracy, dzień do końca spędzała na korzystaniu z życia! Żadna chwila nigdy jej nie umykała... Miałam taką satysfakcję z tego co robię... Najbardziej lubiłam zdejmować te okropne szpilki(po wejściu do domu), które oddzielały moje obolałe stopy od zimnej, brudnej podłogi w biurze! Wtedy mogłam już swobodnie, nie przejmując się tym, że ktoś cały czas na