Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Środowisko · 7 min czytania

"K. T. E"

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

I. List do Katie

Cześć Katie. Dawno Cię nie widziałem. Martwię się tutaj, nie wiem co myśleć. Gdzie jesteś? Spotkamy się jeszcze znów, czy moje próżne przemyślenia okażą się takowe? Chciałbym Ci opowiedzieć coś na temat sztuki, pozachwycać się obrazami, wyjść na wystawę albo wernisaż, trwać gdzieś, z Tobą. Porozmawiać o pięknym, przeżyć, wypuścić z siebie, uwolnić, roztopić się, pochłonąć tak, jak ono by nas pochłonęło, gdyby tylko..Możemy utonąć w tonie papieru, przeglądając, otwierając przed sobą świat ze znaczków, który tylko można by było zbudować. Narysujmy obraz, coś przerażającego albo nie, coś pięknego, coś pomiędzy, gdzieś Ty, gdzieś ja. Możemy tak? Czekam na odpowiedź od Ciebie, Daniel.

II. Niemoc

Miała blond włosy, zielone oczy, czerwoną szminkę. Nigdy nie widziałem kogoś takiego, nigdy nie przyszło mi do głowy, że ktoś taki może istnieć. Nie myślałem o ludziach wtedy za dużo, na pewno nie o tych wykreowanych. Marzyłem o kimś takim, ktoś taki jest piękny.Oto wchodzi ona, Kate. Nie potrafię jej opisać, nie teraz.”Czy ona mnie zauważyła, czy nie istnieje dla niej ktoś taki jak ja?” - myślałem wtedy. Katie, Katie, jesteś samotna, ale to nie ja miałem wypełnić Twój smutek. Ja miałem wypełnić swój sen. Cóż..

III. Wewnątrz (gdzieś tam)

Gdzie będziemy, kiedy skończy się lato? Gdzie będzie nasza duma i pogarda? Wśród ciepłych, przyjemnych piorunów słońca, szumu morza, między nasze dusze płynące. Gdzie będziemy? Gdzie byliśmy? Już wszystko mieliśmy i to odeszło, zima nadchodzi, lato prawie już nie ma, prawie już niemy, prawie już nie mam. Znałem Twój najgłębszy sekret Kate, jestem szpiegiem w krainie miłości, znam ten stan o mdłości nad którym nie panuje. A ludzie idą i rwą i tworzą. Niech tworzą. A wszystko co Ty robisz, gdziekolwiek pójdziesz, kogokolwiek znasz, kimkolwiek się otaczasz. To Ty jesteś sztuką. Obserwuję Cię. To takie skryte podglądanie za Tobą, jak czasem może Ty i łapiesz, kłaniam się - „Pani”, oh honey.

IV. Czwarty

Ten scenariusz już przerabialiśmy z Tobą, nie ma nic więcej do powiedzenia, do uzupełnienia. Masz braki dlatego, że nie słuchałaś. Może dlatego, że to Ja powiedziałem, a w Twoich uszach nie znalazło to odbicia. Cóż.. jak przewlekły róż tego świata na ustach celebryty w Stanach, czuję się Ja. Taki bezsensowny, kosztowny, wspomagacz dla tworzenia zła. Zmaż mnie, zastąp innym. Zmyj ślad przez rurę, chyba już zmyty jestem. W podziemiu szlę Ci rękę, machającą(zadziwiające ale). Czy mogę zostać w Twojej torbie, na pędzlu potrwać z kolorkami, innej myśli, szarej. Nieproste metafory pełznące ale jednak z czegoś wynikające. Nie od uzależnienia, nie od gospodarki i bitew. Od brzytew, ostrych i niemyślących – ludzi za głośno mówiących.

V. Piąty

Jeśli powiesz, że Cię nigdy nie kochałem, Kate, to wiesz że to będzie nieprawda. Dlaczego masz mi mówić nieprawdę? Może to ma uchronić Ciebie albo mnie przed czymś, nie możesz powiedzieć, nie dowiem się. Lady, nie męcz mnie więcej, pocałuj namiętnie i skończy się ten cyrk i ta barykada naszych uczuć. Przygotuj się na spowiedź, ja też się przygotuję. Postrzelamy i wtedy już będzie wiadomo – przymierze…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
"K. T. E" — czytnik · opowiadania