Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Erotyka · 7 min czytania

Kamil

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Lubię siebie. Wiem, że to ważne. Czuję, że jestem dobrą dziewczyną. Mam poczucie własnej wartości, a także w należyty sposób interpretuję dobro i zło. Nie lubię kłamać, oszukiwać nawet gdy nikt nie widzi. To wszystko sprawia, że w moim życiu spoglądam z nadzieją w przyszłość – pomyślałam spoglądając na przyjaciela siedzącego obok mnie. Zaraz wysiadamy – powiedziałam słodkim zdecydowanym głosem. Więc gdzie idziemy ? Odpowiedział: na zakupy. Kamil od zawsze mi się podobał, był bardzo pociągający a zarazem inteligentny. Znaliśmy się od dawna.. zawsze był dla mnie bratnią duszą. Wyruszyliśmy w drogę do centrum handlowego, był strasznie upalny dzień. W drodze wymieniliśmy może tylko kilka zdań, jak nigdy była napięta atmosfera, zerkaliśmy na siebie zarazem uciekając wzrokiem. Jak nigdy czułam jakby motylki w brzuchu, nigdy się tak nie zachowywaliśmy przy sobie- pomyślałam. „Miłość nie wybiera, nie pyta o pozwolenie. Spada na ciebie jak grom z jasnego nieba, gdy wcale się tego nie spodziewasz. I człowiek już nigdy nie jest taki jak wcześniej.” – zacytowałam, siadając na ławce wpatrując się w jego słodkie oczka. Czujesz to co ja? –zapytałam. Zapadła niezręczna cisza, zerkając na zegarek pomyślałam- no tak, co ma mi powiedzieć że nie ? w tym momencie uzyskałam długo oczekiwaną odpowiedź przed którą sekundy dłużyły mi się jak minuty. Zależy co czujesz- odpowiedział zerkając na mnie ukradkiem. Chodź ze mną- powiedziałam, wstając z ławki i wchodząc do Centrum handlowego ciągnąc go za rękę. Gdzie idziemy- usłyszałam. Nie odpowiadając na pytanie wbiegłam do damskiej toalety pierwszej lepszej na pierwszym piętrze. Opierając go o ściane, patrząc głęboko w jego oczy delikatnie zbliżam swe usta do jego ust. Dotykając delikatnie zaczęłam go namiętnie całować.. usta wodziły po jego twarzy szyi. Wiedziałam ze nie ma odwrotu. Wziełam go za rękę zaprowadziłam do kabiny zamykając ją na zamek. Popchnełam go usiał na spokojnie. Stojąc nad nim, pociągnęłam za wlosy do dołu żeby patrzył na mnie. Puszczając wysłałam mu namiętnego buziaka. Czułam jego dłonie na moich udach które wsuwały się delikatnie pod moją króciutką spódniczkę. Czułam jak dreszczyk przechodzi moje ciało. Bez zastanowienia, ściągnęłam bluzkę zaraz po tym stanik, rączkami zasłaniając swoje dwa klejnociki. Widziałam jego wzrok jak przeszywał moje w pół nagie ciało.. Przybliżając się do niego czułam jego oddech na moich piersiach. Delikatnie całusy rozsiewane po moim ciele doprowadzały mnie do szaleństwa. W powietrzu unosił się zapach namiętnego seksu. Czułam jego rączki na moich pośladkach oraz usta które szalały po moim ciele. Odwróciłam się na chwilkę, aby ściągnął następną partię ubrań które były w tym momencie zbędne. Był nagi, nie tracił czasu- pomyślałam. Grzecznie siadając mu na kolanach zaczęłam całować, jego ręce błądziły po moim ciele. Czułam adrenalinę gdy z oby dwóch stron słyszałam kobiety które załatwiały swą potrzebę. Pomyślałam- jak idziemy na całość to na całość. Schodziłam całusami coraz niżej, niżej, niżej. Wiedziałam że i tak nie umiem udawać grzecznej dziewczynki, lubiłam w

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Kamil — czytnik · opowiadania