Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 2 min czytania

Katedra

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

„Katedra”

Myślę i patrzę sam w się głęboko, A co dostrzega wewnętrzne oko, Spiszę, by poczuć ciężar snu zdjęty, By doznał ulgi ból niepojęty.

Stoi gdzieś we mnie szklana Katedra, Pod nią słabiutki chłopiec wciąż żebra, Patrzy w Katedrę, w jej mury szklane, Widzi odbicie swe rozpłakane, I wie Katedra, ze wciąż Ją błaga, Wie, że to Ona moc tę posiada, Że biedę chłopca, w bogactwo zmieni, Łzy jego słone, w słodkie przemieni.

Klęczy on, błaga, by otworzyła, Wrota Swe poczym chłopca wpuściła, Mimo iż wie on, że drzwi zostaną, Na zawsze pewnie ścianą lustrzaną, Na zawsze tylko tych łez odbiciem, A nie jak pragnie, jego ukryciem.

Gdyby Katedra z kamienia była, W tedy nic

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Katedra — czytnik · opowiadania