Psychologia · 5 min czytania
Kiedy się pukniemy?
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Mam takiego super przyjaciela. Ja byłam pierwszł dziewczyną z którą zagadał, a on moim pierwszym męskim rozmówcą w drugi lub pierwszy dzień szkolnych zajęc , w pierwszej klasie LO. Spóźniliśmy sie na pierwszą lekcję i nie wiedzieliśmy co zrobic,. Ja chciałam wiać, ale on....taki letnio-papmuchowaty mi sie wydawał, aczkolwiek ostatecznie uciekł! I tak nie poszliśmy na pierwszą lekcję, całe 45 minut sie przegadało. To tyle jeśli chodzi o początek. Mamy po 27 lat, ale seksu miedzy Nami nie było, nie znamy naszych organerii, no może tylko przez spodnie , troche majtki. Petting i inne rożne takie słodkie zabawy to owszem, były. Wiem że jestem w stanie Nim tak zakręcić, że na numerek z tym wszystkim, będzie u mnie w ino mig, godzinę, może dwie godziny. Nie wiem jak to by było tak do końca, bo mieliśmy tylko przedsmak. Świadectwem naszej miętuchy sa świadectwa maturalne, wymemłane w trzy dupy, bo sie po nich kotłowaliśmy w euforii po odebraniu ich i zakończeniu pewnego etapu naszego życia. Do dziś nie moge uwierzyć jak to sie stało , że te świadectwa są tak pogniecione, mimo iź były w teczce. Chyba jak na petting to było szaleństwo, moja mała konkluzja. Tarzaliśmy się w jakimś lesie i cały czas jeździly tam jakieś pociągi ,a nieopodal mieścił sie budynek zakładu dla cieżko umysl\łowo i nerwowo chorych. Na szczeście, chyba soczysta, długa, czerwcowa trawa amortyzowała Nas przed wzrokiem innych. Cholera mam już tyle zwiazków za sobą, tyle razy faceci dostawali o de mnie kopa, ale dla niego na super kopa, na ktorego zaluguje! nie potrafię, nie potrafię się przemóc. Tylko On mnie tak potrafi wyprowadzić z równowagi i tak potem ugłaskać. Zwiazałam się kiedyś z żonatym facetem i w meskiej toalecie wypłakiwałam sie mu, siedziałam mu na kolanach , a On na sedesie. Tak z tej rozpaczy go troche całowalam, a On mnie myział. Ale jak mu powiedzialam, ze jestem w związku z tym żonatym to przestał i wstaliśmy i podeszliśmy do luster i umywalek. A ja dalej płakałam, podał mi chusteczke i powiedział, żebym nie pozbywała się wody bo się odwodnie i wtedy jak sobie poradzę z moim problemem? Ale pocieszył mnie cholernie, powiedział " Nie TY pierwsza, nie TY ostatnia". Jak zakończyłam ten związek to mi z kolei powiedział, że nie wie czy by mogł się ze mną związać na stałe bo to co zrobiłam, było niezgodne z jego wartościami. Poczułam się…