Inne · 2 min czytania
Kiedy świat zaczyna tańczyć
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Świat zachwiał się. Lampa zawirowała, a zaraz za nią wszystkie inne przedmioty znajdujące się w pomieszczeniu. Jakby to ona była dyrygentem tego koszmarnego tańca. Zawsze zaczynało się od lampy. Evart starał się odnaleźć cos nieruchomego, coś czego mógłby się uchwycić, by nie ulecieć. Ale wszystko już tańczyło. Nawet kaktus przywieziony przez ciotkę z Ameryki podrygiwał w takt tylko mu znanej muzyki. Wskazówki zepsutego zegara dziadka zaczęły się nawzajem gonić, a gdy znudziła się im ta zabawa opuściły tarczę starego zegara i pomknęły ku przerażonemu mężczyźnie. Kłuły go i drapały winiąc za wszystkie te lata przymuszonego spoczynku. Świat zakręcił się jeszcze bardziej. Evart miotał się bezradny po pokoju…