Fantastyka · 4 min czytania
Kielichy
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pnąc się w górę kamiennych schodów To zastanawiało się co zastanie na kolejnym poziomie labiryntu. Spodziewało się zobaczyć cuda, gdyż czas spędzony na niższym poziomie wydawał się wiecznością. A Coś musiało wiele razy wskrzeszać To zanim To znalazło przejście na górę. Jednak ku wielkiemu rozczarowaniu To ujrzało widok doskonale mu znany. Wkroczyło w kolejną plątaninę ciemnych, mokrych i zimnych korytarzy. Mrok tylko z rzadka rozświetlały pojedyncze pochodnie, a z oddali dobiegały mrożące krew w żyłach dźwięki wydawane przez czyhające na To potwory. To załamane i zagubione usiadło na podłodze opierając się o surowe cegły ściany. - Na co się przydał cały mój trud? - powiedziało - Po co miałem szukać drogi na wyższy poziom skoro niczym się on nie różni od poprzedniego? - Nic mnie już nie obchodzi, położę się tutaj i poczekam na śmierć - ciągnęło samo do siebie. - Przecież wiesz że i tak cię wskrzeszę - Coś przemówiło do Tego a głos zdawał się wydobywać ze ścian. - To znowu ty? - Tak to ja - odpowiedziało Coś po czym cały korytarz wypełniło oślepiające światło, a Coś ukazało się Temu. Oślepione To zasłaniało oczy rękawem swoich łachmanów. - Cóż jeszcze chcesz ode mnie? Wykonałem twoje polecenie, odnalazłem drogę na wyższy poziom poświęcając na to pół wieczności, ale widzę że próżny był mój trud. Poziom ten nie różni się niczym od poprzedniego, więc pozwól mi teraz przynajmniej umrzeć z godnością. - Różni się i to bardzo, jednak jeszcze o tym nie wiesz. Poziom ten prowadzi bezpośrednio do Raju, który sam o tym nie wiedząc stworzyłeś błądząc