Inne · 2 min czytania
Kilka błędów za dużo
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Świat był bardzo zniekształcony już wystarczająco długo. Z każdym dniem wysysał ze mnie siłę i z ubytkiem siły w parze nie szedł zwolniony oddech i prawie nie pracujące serce, tym razem nie. Już nie. Zamykałam drzwi, każde, starannie. Zamykałam okna, przymykałam zbutwiałe szuflady. Wszystko stało i zastygało. Nic nie docierało, nic nie przenikało, nic nie dotykało, nic nie raniło, nic nie było.
Nie poczuje już zapachu róży Fragonarda. A odłamek szkła po flakonie powinien był mi wpaść do oka – i do serca.
Wciąż nie umiem uwierzyć w formę tego świata. Obejmuje dłońmi jego kanciaste granice i opuszkami palców gładzę załamania tak jak wtedy gdy oglądam Szulcowe grafiki. Są takie jak ten świat. Przerysowane, okropne, odstręczające.…